Oszustwa inwestycyjne rzadko przypominają dziś prymitywne wyłudzenia. Wręcz przeciwnie – są coraz lepiej zaprojektowane, często podszywają się pod legalne modele biznesowe i umiejętnie wykorzystują mechanizmy znane z rynku finansowego. Profesjonalne strony internetowe, wykresy, „doradcy” oraz pozorne regulaminy mają jedno zadanie: uwiarygodnić ofertę i uśpić czujność inwestora.

W tym wpisie opisuję najczęściej spotykane schematy oszustw inwestycyjnych, z którymi spotykam się w praktyce oraz które regularnie obserwuję w internecie. Jednocześnie postaram się zwięźle wyjaśnić, jak działają te mechanizmy i dlaczego nawet rozsądni, doświadczeni ludzie padają ich ofiarą.

Jeżeli chcesz wiedzieć, jak rozpoznać zagrożenie na wczesnym etapie, zajrzyj do 2 wpisu cyklu. Tutaj skupiam się wyłącznie na mechanizmach oszustwa.

1. Piramidy finansowe – jak działają naprawdę

Piramida finansowa to jeden z najstarszych, a zarazem najbardziej skutecznych modeli oszustwa inwestycyjnego. W tym schemacie wypłaty dla wcześniejszych uczestników są finansowane wyłącznie z wpłat nowych osób, a nie z realnej działalności inwestycyjnej czy gospodarczej.

Na pierwszy rzut oka system może sprawiać wrażenie legalnej inwestycji. W rzeczywistości jednak nie generuje żadnej realnej wartości.

Kluczowa cecha piramidy finansowej jest prosta: pieniądze nie „pracują” – jedynie krążą pomiędzy uczestnikami. Dopóki napływ nowych wpłat jest wystarczająco duży, piramida funkcjonuje. Gdy jednak rekrutacja zaczyna zwalniać, system nieuchronnie się załamuje.

Skąd się wzięła piramida finansowa

Choć dziś piramidy finansowe kojarzymy z nowoczesnymi oszustwami inwestycyjnymi, ich mechanizm jest bardzo stary. Najbardziej znanym historycznym przykładem był schemat Ponziego z początku XX wieku, nazwany od Charlesa Ponziego. Więcej o nim można dowiedzieć się z filmy poniżej.

Ponzi obiecywał szybkie i wysokie zyski, jednak w rzeczywistości:

  • nie prowadził realnych inwestycji,
  • wypłacał „zyski” z pieniędzy nowych inwestorów,
  • budował wiarygodność dzięki pierwszym wypłatom.

Model okazał się na tyle skuteczny, że do dziś jest powielany – zmienia się jedynie jego opakowanie:

  • kiedyś obligacje i listy zastawne,
  • dziś kryptowaluty, platformy online i „innowacyjne algorytmy”.

Na czym polega mechanizm piramidy finansowej

Działanie piramidy można opisać w kilku etapach:

1. Obietnica nadzwyczajnych zysków

• wysokie stopy zwrotu,

• brak ryzyka lub „gwarancja” zysku,

• prosty, pasywny model zarabiania.

2. Pierwsze wypłaty budujące zaufanie

Wczesnym uczestnikom faktycznie wypłaca się pieniądze, co:

• potwierdza „wiarygodność” systemu,

• zachęca do reinwestowania,

• motywuje do polecania projektu innym.

3. Rekrutacja jako paliwo systemu

Bez nowych uczestników piramida nie działa. Stosuje się m.in.:

• prowizje za polecanie,

• presję czasu („ostatnie miejsca”),

• narrację o elitarnej społeczności.

4. Załamanie struktury

W pewnym momencie:

• liczba nowych wpłat przestaje rosnąć,

• wypłaty zaczynają się opóźniać,

• organizatorzy znikają z pieniędzmi.

👉 Efekt końcowy jest zawsze ten sam: zyskują nieliczni na górze piramidy, tracą niemal wszyscy pozostali.

Dlaczego piramida finansowa zawsze upada

Piramida finansowa jest matematycznie niewykonalna w długim okresie. Każdy kolejny poziom wymaga coraz większej liczby nowych uczestników. W pewnym momencie:

• rynek się wyczerpuje,

• brakuje nowych wpłat,

• system nie jest w stanie realizować obietnic.

Nie jest to kwestia złego zarządzania, lecz nieuchronna konsekwencja samej konstrukcji.

Podsumowanie:

• piramida finansowa nie jest inwestycją, lecz transferem pieniędzy,

• nie posiada realnego źródła zysku,

• działa tylko tak długo, jak długo da się wciągać nowe osoby,

• zawsze kończy się stratami dla większości uczestników.

Dla zainteresowanych polecam zapoznać się ze sprawą Berniego Madoffa, w której ofiarami padli znani, majętni i – wydawałoby się – dobrze zorientowani w finansach ludzie. Co istotne, historia ta pokazuje również, że osoby ostrzegające były ignorowane, ponieważ zyski i reputacja organizatora przesłaniały zdrowy rozsądek.


2. Fałszywe platformy inwestycyjne online

Jednym z najszybciej rozwijających się zagrożeń są fałszywe platformy inwestycyjne. Z zewnątrz wyglądają profesjonalnie: posiadają nowoczesne strony internetowe, panele użytkownika, wykresy oraz „opiekunów klienta”.

Mechanizm działania wygląda zazwyczaj następująco:

• kontakt przez e-mail, WhatsApp, reklamy w mediach społecznościowych lub fałszywe artykuły sponsorowane,

• pierwsza wpłata o niskiej barierze wejścia (zwykle 200–1000 zł),

• symulowane zyski – saldo szybko rośnie,

• presja na kolejne dopłaty („większy kapitał = większy zysk”),

• problem z wypłatą – dodatkowe opłaty, blokada konta lub zerwanie kontaktu.

https://www.gov.pl/web/baza-wiedzy/uwaga-csirt-knf-ostrzega-przed-kolejnymi-falszywymi-reklamami-inwestycji-w-internecie


3. Kryptowaluty jako narzędzie oszustwa

Kryptowaluty same w sobie nie są oszustwem. Jednak ich cechy techniczne oraz powszechne przekonanie o możliwości szybkiego pomnożenia kapitału czynią je atrakcyjnym narzędziem dla oszustów.

Dzieje się tak, ponieważ:

• transakcje są nieodwracalne,

• środki można szybko przenieść za granicę,

• identyfikacja odbiorcy jest utrudniona,

• technologia blockchain pozostaje niezrozumiała dla wielu inwestorów.

Najczęstsze schematy obejmują:

• fałszywe tokeny inwestycyjne,

• fikcyjne platformy krypto,

• „kopanie w chmurze” jako formę piramidy finansowej,

• podszywanie się pod znane giełdy i portfele.

Przykładem takiego fałszywego tokena jest PKO Coin. Oszuści wykorzystują nazwę oraz logo znanego i budzącego zaufanie banku, licząc na rozpoznawalność marki. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup takiego „projektu”, warto sprawdzić oficjalną stronę banku. Można tam znaleźć ostrzeżenia dotyczące tego typu oszustw, a w razie wątpliwości — skontaktować się z infolinią.

https://www.pkobp.pl/aktualnosci/bezpieczenstwo/uwaga-na-falszywe-inwestycje-pkocoin?srsltid=AfmBOop4PKYkuIB1NBI_HFA6sLEDHVLKZ-SNIQOVffiB9YIsi5I8Ylat


4. „Doradcy inwestycyjni” bez uprawnień

Częstym schematem są osoby podszywające się pod doradców inwestycyjnych, analityków lub menedżerów funduszy, mimo braku jakichkolwiek uprawnień. Działają głównie przez telefon i komunikatory internetowe, a ich celem nie jest doradztwo, lecz nakłonienie do przelewów.

Najczęściej stosowaną formą kontaktu jest tzw. cold calling, czyli niezamówiony kontakt z osobą, która nie wyraziła wcześniej zainteresowania ofertą.

Cold calling w oszustwach inwestycyjnych

W przypadku oszustw inwestycyjnych cold calling jest jednym z głównych narzędzi wyłudzeń. Schemat zwykle wygląda tak:

  1. telefon od „doradcy inwestycyjnego” lub „analityka rynku”,
  2. informacja o „wyjątkowej okazji inwestycyjnej”,
  3. budowanie poczucia pilności i ekskluzywności,
  4. próba nakłonienia do pierwszej wpłaty.

Najważniejsza zasada bezpieczeństwa

👉 Legalne instytucje finansowe nie dzwonią z „okazjami inwestycyjnymi” do przypadkowych osób.

Jeżeli ktoś dzwoni bez zapowiedzi, proponuje inwestycję, naciska na szybką decyzję to jest to sygnał alarmowy, a nie szansa.


5. Jak ustrzec się fałszywych inwestycji – krótko i konkretnie

• Nie wierz w gwarantowane zyski.

• Sprawdzaj, kto stoi za ofertą i czy podlega nadzorowi.

• Nie inwestuj pod presją czasu.

• Nie ufaj wykresom i screenom.

• Nigdy nie płać, żeby wypłacić pieniądze.

• Nie wysyłaj środków na prywatne adresy.

• Weryfikuj „doradców” u źródła.

• Zrób przerwę przed decyzją.

• Skonsultuj się z prawnikiem.

Jeśli coś brzmi zbyt dobrze, by było prawdziwe – zwykle takie właśnie jest.


Zachęcam do zapoznania się z poprzednimi wpisami cyklu Nie daj się oszukać m.in. 2 wpisem Jak rozpoznać oszustwo inwestycyjne .

W kolejnym wpisie postaram się odpowiedzieć na pytanie Dlaczego rozsądni ludzie padają ofiarą oszustw inwestycyjnych i nakreślić mechanizmy manipulacji.

Zostaw komentarz

Scroll to top